Już wiadomo! Joe Biden będzie następnym prezydentem Stanów

12.11.2020, 10:56 0 komentarzy

Ludzie zaciekawieni światem polityki, bez wątpienia obserwowali bieżące wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Konkurentami byli prezydent Donald Trump oraz były wiceprezydent Joe Biden. Kandydat Demokratów cieszył się całkiem niemałym poparciem, bo właściwie bez przerwy był na wysokiej pozycji w sondażach ogólnokrajowych w okresie wyborów wstępnych. O możliwość zostania prezydentem walczył z Kamalą Harris u boku, w roli kandydatki na stanowisko wiceprezydenta. Interesującym faktem może być to, iż nie jedynie przeważająca część Demokratów zdecydowała się na wspieranie kandydatury Bidena, ale pojawiły się przypadki, iż także i frakcja Republikan. Poparcie posiadał też od wielu osób medialnych, na przykład piosenkarze, aktorzy albo celebryci. Ciekawą informacją może być to, iż również Donald Tusk - były premier Polski, ale także obecnie przewodniczący Partii Ludowej, wyraził swoje poparcie dla Bidena i jego kandydatury. Jak oznajmiają oficjalne doniesienia, to właśnie Joe Biden zwyciężył większym poparciem i to on okazał się być wybrany 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.


Trump zapowiedział pozwy


Zdobycie większej liczby głosów przez Bidena jest klarowne, w końcu ponad siedemdziesiąt siedem mln Amerykanów zechciało postawić na niego głos. To o ponad 5 mln więcej ludzi, niż zagłosowało na Donalda Trumpa, więc różnica procentowa w przeliczeniu na głosy to jedynie 3,4%. Dlatego też, przegłosowany prezydent orzekł, że chce wnieść zarzut o zmianę wyniku, który - według niego - został nierzetelny, natomiast głosy wysyłane korespondencyjnie, policzone były po skończeniu procesu oddawania głosów. Jak twierdzą rzecznicy Trumpa, to głównie w Pensylwanii i Michigan doszło do takich incydentów, więc chcą umorzenia głosów, które zostały dostarczone do komisji 3 dni po zamknięciu lokali wyborczych, nawet w przypadku, kiedy pieczątka posiadała wcześniejszą datę, która byłaby dowodem, że głos jest ciągle znaczący. Mówi się, że także miały być brane pod uwagę głosy spóźnione, ale urzędnicy stanowi krytykują takie uwagi. Żeby odmówić racji wynikom, ekipa Trumpa byłaby zmuszona przedstawić odpowiednie fakty dowodzące, iż takie czynności występowały na większą skalę. Jednakże jak na razie, sukces Bidena wydaje się być znaczący, dlatego też to on został następnym prezydentem Stanów.

Tagi:

Zostaw komentarz